Mimo trudności, jakie wszyscy ciągle napotykają w kupnie Frugo, udało nam się zabrać kilka pysznych butelek na wysokość 1725 m n.p.m. Jako hrabianki byłyśmy wielce zadowolone. Diuk i Grisly również.
No to frugo!
Pozostała relacja z wyprawy na Diablak już wkrótce - bądźcie czujni ;]







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz