środa, 15 lutego 2012

Hu hu ha & jingle bells.


Powiedzmy to sobie w końcu szczerze.
Zimą nie da się chodzić w papuciach.

Marząc o wojażach robimy kilka rzeczy. Podróżujemy palcem po mapie, czekając z utęsknieniem na interesujące oferty tanich lotów lub szalone promocje Polskiego Busa i sprawiamy, że zbłąkane ptaszki mogą kontynuować swoje podróże w pełnymi brzuszkami.


rudziki pięknie śpiewają, powiadam wam. Bardzo lubią rodzynki!
Chcemy to!

Powiedzcie, dlaczego ta zima już sobie nie pójdzie?

Co do podróży, to jak na razie mamy zaplanowane same nie-papuciowe.
Tanie loty z Ryanaira i Wizzaira owszem, są, ale wszędzie tam, gdzie jest zimno, a my już mamy dość zimna. A gdy będzie ciepło, to tych lotów już nie ma.
Polski Bus i SimpleExpress zabiorą nas w maju i czerwcu do Berlina i Wilna.
Miejmy nadzieję, że pozostanie trochę czasu na kolejne szczyty ;)




Czy ktoś wymyśli ładne imię dla Pana Balkonowego Bałwana?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz